Mam ten typ od wielu lat i sprawdzał się świetnie. Gdyby wnuk nie rozbił go swoją żywiołowością, leżanka służyłaby dalej. To solidny, jakościowy produkt.
Ładne i dzieci bawią się zabawką. Tylko liście z „pnia” wypadają; muszę je przykleić. Oby działała, gdy będą przymocowane na stałe. Oto pytanie. Chyba muszę to zrobić.
Jeszcze nie wiem; nie próbowałam włożyć zabawek — LEGO — i wcisnąć też maty do pojemnika. Nawet jeśli by się nie zmieściło, rozsypane LEGO byłoby przynajmniej ograniczone i łatwiejsze do pilnowania, żeby nasi „wielcy drapieżcy” — chihuahua i shih tzu — nie pogryźli wszystkiego i nie roznosili do swoich kryjówek. Myślę, że to przydatne.